Czerwiec 21st, 2007

Pieprzony los kataryniarza

Po tamtej stronie komputera trwa wirualny świat. Dla wielu jest miejscem codziennej pracy i skarbnicą rozrywek. Dla wtajemniczonych to arena bezwzględnej walki o życie. Powieść zawiera uderzającą wizję Polski XXI wieku wnoszącą w erę wszechpotężnej informatyki bagaż swych narodowych i historycznych nieszczęść. Czerpiąc z tradycji Małej apokalipsy i amerykańskiego cyberpunku, stanowi na polskim rynku dokonanie nowatorskie. ‘Te teksty wyrażają nowe bądź na nowo uaktywnione religijne i polityczne konflikty Polski i świata już bez czerwonego knebla, ale z pozostałościami silnej czerwonki. Może to jest dopiero stricte polityczna, a nie jedynie antytotalitarna’. Maciej Parowski ‘Najmniej jest tu fikcji. Owszem, pozostaje sztafaż scence fiction, lecz w gruncie rzeczy jest to opowieść o Polsce dnia dzisiejszego`. Marek Arpad Kowalski

Słowa:

Czerwiec 21st, 2007

Zimne brzegi

Kolejna powieść Łukjanienki w KiWie, to ostatnio najczęściej wydawany autor SF w Polsce. Tym razem alternatywna – świat dzieli się na Mocarstwo, Wielki Chanat Rosyjski, Indie Zachodnie, Nippon. Największym bogactwem jest żelazo, ludzie strzegą go pilnie, chowając w Chłodzie, za pomocą Słowa. Słowo znają tylko wielmoże tego świata, przechodzi ono z ojca na syna. (th)

Słowa:

Czerwiec 21st, 2007

Wędrowiec (twarda oprawa)

 

Jedna z najlepszych powieści wszech czasów, opisująca globalną katastrofę i kontakt człowieka z obcą cywilizacją.

Na ziemskiej orbicie pojawia się, po wyjściu z nadprzestrzeni, olbrzymi obcy statek kosmiczny wielkości małej planety. Zszokowani Ziemianie obserwują jak obcy pojazd zaczyna rozwalać nasz Księżyc, wchłaniając go w siebie. Układ Ziemia – Księżyc przestaje istnieć, w jego miejscu pojawia się obcy statek o masie większej od dotychczasowego satelity.

To oznacza wyrok dla Ziemi i naszej cywilizacji – następują seryjne trzęsienia ziemi i wybuchy wulkanów, a potężne tsunami pustoszą wybrzeża wszystkich oceanów. Czy dla ludzkości nie ma ratunku? Kim są obcy przybysze, którzy wydają się w ogóle nie zainteresowani tym, że na Ziemi istnieje życie rozumne?

 

Jedna uwaga pod adresem tych, którzy mniemają, że tuzy science fiction piszą na "poważnie" wyłącznie "poważną" fantastykę "naukową", jeśli zaś i przytrafi się im kiedy jakaś fantasy, to tylko dla zgrywu, pisana na pół gwizdka i dla grosza marnego. Owi wrogowie fantasy niechaj raczą posłuchać, co pod koniec życia wyjawił obsypany nagrodami Fritz Leiber, jeden z lepszych autorów, jakich znała. Jeśli i pisał kiedyś fantastykę "twardą", wyznał Leiber, to z niechęcią i taką metodą, że przerabiał na SF wcześniej wykoncypowaną fantasy. Cóż, nic dodać, nic ująć, ja zaś żałuję jednego: że nie dane mi było czytać fantasy pod tytułem Wędrowiec - zanim jej Leiber nie przemalował na SF. Jest to moja ulubiona tego autora.

Andrzej SAPKOWSKI

 

 

KSIĄŻKA Z SERII LIMITOWANEJ – WYŁĄCZONA Z GRATISÓW

 

 

 

Słowa: , ,

Czerwiec 21st, 2007

Achaja cz 2

Długo oczekiwana druga część przygód Achaji, która w trakcie pisania rozrosła się autorowi tak, że jeszcze powstanie tom trzeci. przygodowa, z wartką akcją, opisuje gehennę panny z królewskiego rodu, zmuszoną do odbycia służby wojskowej (gdzie zdobywa szlify weterana), dostaje się do niewoli, tam staje się niewolnicą zmuszaną do hańbiących zachowań. Wszystko to Achaja potrafi przetrwać, bo płonie w niej ogień zemsty.

Słowa:

Czerwiec 21st, 2007

Przypowieść o talentach

postkatastroficzna, kontynuacja powieści "Przypowieść o siewcy". Za tę powieśc Butler otrzymała w 1994 roku Nebula Award.Ameryka roku 2032, czasu wojny, rządzona przez ultraprawicowego i fanatycznie religijnego prezydenta – poznaliśmy ją z pierwszego tomu z wędrówek Lauren Olaminy. Jej wędrówkę relacjonuje córka Larkin, a relacja przeplata się z fragmentami dziennika matki. Mimo zwariowanego świata, w jakim przyszło żyć ludziom, gdzie fundamentalne zasady społeczne rległy w gruzach, ludzkość jakoś żyje dalej, szukając i znajdując w szarej egzystencji radości, dla których warto żyć. (th)

Słowa:

Czerwiec 21st, 2007

Trzy końce historii, czyli Nowe Średniowiecze

Mam nadzieję, że moja luźne dywagacje na temat przeszłości i przyszłości (bo teraźniejszość postrzegam wyraźnie jako szybko się przesuwający interfejs między wczoraj a jutro) składają się na obraz świata jako jednego żywego organizmu, stale się zmieniającego, ale zawsze tego samego. Zmieniają się dekoracje, stroje i rekwizyty (zwłaszcza bronie, z których się zabijamy), ale stale odgrywamy ten sam spektakl. (…) Daremność zaglądania za kurtynę przyszłości pięknie przedstawiła Ursula Le Guin w atakach na wyrocznię pana Beroszty – za każdym razem dostaje on odpowiedź prawdziwą, ale niewystarczającą. Bóg, który "niweczy znaki wróżów" wyjaśnił sprawę wyczerpująco Mojżeszowi, do którego miał wyraźną słabość. Na pytanie, jak odróżnić proroctwo prawdziwe od fałszywych, otrzymał odpowiedź, że prawdziwe są te, które się sprawdzają. Kryterium rzeczywiście niezawodne – wystarczy poczekać, aż zgodnie z Wielkim Planem przyszłość stanie się przeszłością. (…) Rzecz w tym, że znajomość przyszłości potrzebna jest tym, którzy grają na giełdzie lub planują wojnę. Nie jest niezbędna tym, którzy chcą być dobrymi ludźmi. Podczas drugiej wojny światowej prosta góralka z Siwcówki zwana Kundusią rozmawiała prawie codzienne z Jezusem. Kiedy wieść o tym się rozeszła, mniej uduchowieni górale namówili ją, żeby spytała Jezusa, kiedy skończy się wojna. "To ci nie jest potrzebne do zbawienia", usłyszała Kundusia. No, tak. Otóż to.

Lech Jęczmyk

"Skoro przyjmujemy, iż historia nie stanowi zbioru zdarzeń przypadkowych i przyszłość wynika z przeszłości, naturalnym odruchem człowieka myślącego jest próba wykrycia reguł rządzących historią, czyli procesami zmian świata, w którym i my żyjemy. Lech Jęczmyk jest w Polsce jednym z nielicznych prowadzących samodzielnie takie dociekania. Nawet gdy ktoś się nie zgadza z jego diagnozami – nie zgadza się z pewną wizją historii, a zatem już spogląda z innej perspektywy. Trzy końce historii to prowokujące zaproszenie do rozumowania w skali kultur, religii i cywilizacji."

Jacek Dukaj

Koniec świata a rebours…

Trudno Lecha Jęczmyka streszczać, kondensować, zapowiadać. U niego wszystko jest już skondensowane, podane z wykwintną ironią, wsparte erudycją płynącą z doświadczenia, przemyślenia, oczytania. Wymowa całości jest bardzo niepoprawna, pod prąd. Na wczoraj. Albo – na jutro.
Lech Jęczmyk jest outsiderem, konsekwentnie babrze się w popularnym gatunku, w pulpowych autorach, heretyckich projektach, niecenzuralnych wspomnieniach i zjawiskach z pogranicza. Nie bryluje na glównonurtowych salonach. W czasach wielkich szaleństw i wielkiej przemiany nie wypada być en voque. Bodaj żaden z wielkich duchowych i społecznych przełomów nie zaczynał się w centrum.
Trochę mało w literackich i społecznych rozważaniach Lecha autorów i krytyków polskich. Wielu, wśród nich niżej podpisanego, literacko Jęczmyk ukształtował, drukował nasze rzeczy, udzielał pierwszych w naszym życiu naprawdę profesjonalnych redaktorskich rad. Może dlatego o nas milczy – poważny mężczyzna nie będzie wymachiwał nazwiskami uczniów ze swojej szkoły. Prawda, sporo miejsca poświęca Zajdlowi, tyle że między nimi na pewno nie było mowy o mistrzu i uczniu. Chodziło o wojowników (mistyków?), którzy się wspierają, działając na różnych odcinkach literackiego frontu..
Rozróżnienie między wiedzą operacyjną i procesową – oto jedna z ciekawszych intelektualnych dystynkcji na jaką Lechu zwracał naszą uwagę. Dotyczy to dziedziny ducha ale też faktów społecznych. Są rzeczy które się czuje, podejrzewa, przeczuwa lecz nie sposób ich dowieść. Zwłaszcza przy takich sądach jak dzisiejsze. Przy takich samozwańczych cenzorach. I przy takich adwokatach. To dlatego pisarz paranoiczny Philip K. Dick, stał się ulubionym autorem Jęczmyka i w ogóle nas wszystkich.
Paradoks, który nikogo w środowisku fantastów nie dziwi – , horror, nawet fantasy zdradzają w swych najciekawszych artystycznie przejawach znacznie większy zainteresowanie rzeczywistością niż inne rodzaje i gatunki literackie. Dlatego w książce pierwszego polskiego promotora znajdziemy opis erotycznego snu polskiej kobiety w stanie wojennym i … porównanie stanu ducha armii niemieckiej wędrującej na Wschód oraz stamtąd wracającej. Kto zajrzał w twarz Hitlera podczas parady zwycięstwa w Warszawie w 1939 roku, ten rozpozna ten sam metaliczny błysk w innych twarzach, naznaczonych diabelstwem i klęską.
Jęczmyk patrzy na nasz świat jak na Rzym w przededniu rozpadu. W felietonach rejestruje i komentuje znaki rozproszone w życiu i literaturze. Czasem się powtarza. Wraca do tych samych autorów, zjawisk, diagnoz procesów. Łatwo na podobnych nawrotach przyłapać także Ewangelistów.

Maciej Parowski

Lech Jęczmyk urodził się w roku 1936 w Bydgoszczy, od roku 1939 mieszka w Warszawie. Z wykształcenia jest filologiem rosyjskim. W latach 1984-2003 związany z miesięcznikiem "" ("Nowa "). Był (krótko) kierownikiem działu publicystyki w telewizji i bezskutecznie usiłował coś zdziałać na polu politycznym w podziemnej Polskiej Partii Niepodległościowej i w nadziemnym Ruchu dla Rzeczypospolitej. Uwieńczył swą karierę stanowiskiem nauczyciela w liceum ogólnokształcącym, zapoznając się z ludźmi z przyszłości. Obecnie na emeryturze. Tłumaczył m.in. Vonneguta, Hellera, Dicka i Le Guin. Wydał kilkanaście antologii. Otrzymał kilka nagród za działalność wydawniczą i tłumaczenia, ale najbardziej dumny jest z tego, że jego pracę i postawę doceniały najwyższe czynniki państwowe: był wyrzucany z pracy na polecenie Komitetu Centralnego PZPR, prezydenta Wałęsy i kancelarii prezydenta Kwaśniewskiego.

Słowa: , ,

Czerwiec 21st, 2007

Apokalipsa wg Pana Jana

postkatastroficzna. Wojna atomowa zniszczyła Ziemię, ze schronów pod Ślężą wychodzą żołnierze i ku swemu zdziwieniu odnajdują w zburzonym Wrocławiu żyjących ludzi. Przewodzi im charyzmatyczny Burmistrz – Pan Jan, pragnący odbudować Rzeczypospolitą. Pragnie wykorzystać tych żołnierzy do zawojowania całego kraju. Rozpoczyna się walka o władzę. (mo)

Słowa:

Czerwiec 21st, 2007

Fantastyka i futurologia (tomy 1-2)

Kolejne wydanie epokowej rozprawy Lema z fantastyką, w której podsumowuje swoje spotkanie z kilkudziesięcioma utworami fantastyki anglojęzycznej. Jest to podsumowanie bardzo krytyczne, w którym Lem rozprawia się bezwzględnie z konwencją SF – nie przyniosło mu to poklasku w Ameryce, a nawet usunięto go wówczas z Amerykańskiego Stowarzyszenia Pisarzy SF. Warto tę ksiązkę poznać, by dowiedzieć się więcej o fantastyce i zaznajomić z krytyczną metodą Lema.

Słowa: ,

Czerwiec 21st, 2007

Wolski The BESTiarium

Marcin Wolski wśród fantastów zdobył chwałę jako autor radiowych słuchowisk emitowanych w programie "60 minut na godzinę". Później te słuchowiska adaptowano do celów wydawniczych. Niniejszy tom prezentuje 4 najbardziej znane mikropowieści Wolskiego: "Świnkę" (o transplantacji mózgu pewnego docenta w cielsko maciory i co z tego wynikło). "Matriarchat" (o zagładzie męskiej części populacji i kobiecych rządach nad światem – tekst był opublikowany na kilka lat przed "Seksmisją"). "Laboratorium nr 8" (po ludziach planetę przejmują szczury. po nich owady. a potem… nie uprzedzajmy faktów) i "Numer" (z powodu kryzysu. terroryzmu itd.. ludzkość decyduje się oddaą sterowanie światem superkomputerowi. który zamyka całą populację w megablokach). Wolskiego przepełniona jest humorem. figlarnością. sowizdrzalstwem. (ab)

Słowa:

Czerwiec 21st, 2007

Kod Leonarda Da Vinci

może nie mająca wiele z fantastyką, ale poruszająca się w rejonach, które chętnie by zaanektowała. Zakon Syjonu, strzegący tajemnicy Świętego Graala, w którego szeregach byli m.in. Da Vinci i Newton, wpada w kłopoty – jego sekrety wpadają w ręce nieodpowiednich ludzi.

Słowa: